sobota, 24 maja 2008

i nagle go olśniło

musiał wyjechać z oslo






ostatnie pieniądze poszły na kino i nie wróciły

czwartek, 22 maja 2008

Little Dragon

Znowu wydaje ci sie, ze będzie inaczej. Z każdą minutą inaczej, inaczej niż w raju taki film, albo gra w klasy albo po raz tysiącpiętnasty te same gazety te same recenzje. w domu nawet nie mogę zapalić, bo jestem w tym domu, w tym domu nie można palić. singing soft

woody allen podobno cały czas myśli o morderstwie, a ian curtis to sie przeciez powiesił. a ty sie mozesz napić zielonej herbaty i juz nawet siły nie masz żeby sie posmiac, takie smieszne telewizory, sukieneczki stroje kąpielowe tyle kolorów, wszystko czarno białe. w tym mieście naprawde szybko sie umiera powtarzając za ckod, napierw boli cię krwioobieg, a potem bola cię myśli i włosy oraz buty. ubranko ubranko to jest kurewsko przyjemne słowo.

podkład muzyczny tylko i wyłącznie 'twice' by little dragon
good bless

niedziela, 18 maja 2008

praskie popołudnia daleko

a beautiful world i'm trying to find

I'm standing on a stage of fear and self-doubt. i do tego zajebisty obrazek - zapożyczone z bloga pięknej dziewczyny, osska.blog.pl, inspirujące jak ja cię pierdolę ten litr finlandii grejpfrutowej i noc w namiocie i takie sny i całowanie po plecach, całowanie po ustach.

to wszytsko, co się nam chciało, to wszystko co nam się marzyło, to, na co nie możesz sobie pozwolić, nie możesz sobie kupic ani na to zarobić, bo to jest historia o ludziach.

little dragon. very tiny. siedzi ci na ręce i widzę, że się uśmiechasz. co cię tak ciągnie w te tramwaje



let's make love to drum'n'bass

środa, 7 maja 2008

cały świat jednej minuty wybuchł i nikt nawet nie zauważył, tylko chłopak z bułką w jednej ręce i piwem w drugiej zamyślił się na chwilę, sięgnął ręką do kieszeni i wyciągnął pomiętą paczkę camelów. zostały mu cztery. cztery papierosy. cztery minuty życia. cztery sekundy pierwszego zaciągnięcia się. cztery kapsle po piwie radegast, tylko przez cztery minuty zastanawiał się jak to jest jak bardzo pada deszcz petrin prawie płynie, a stopy, z miejsca, w którym siedzi dotykają zimnej rzeki. tylko przez cztery minuty nikogo nie kochał i wyrzucił puste opakowanie po bletkach.

cały świat ubrał się w paski i kamienice na zizkovie oddawały ciepło zgromadzone przez cały dzień, ludzie kładli sie na ulicach, leczyli chore plecy, przechodzili pod tunelem nie mającym końca gdzie zawsze jest to echo. cztery minuty temu ktoś tutaj zrobił zdjęcie. cztery minuty temu ktoś tutaj kogoś pokochał. ondra wychodził z hospody i się porzygał.

just for a moment