śpij spokojnie tygrysie, pięknych snów aż do rana. podobno wszystkie chmury nad ranem mówiły o twoich rzęsach. próbowałam im opowiedzieć jak to jest kiedy spieszę się na autobus robię kanapkę, wrzucam piosenki do mp3 maluje oko jednocześnie, ale nie chciały słuchać. tylko patrzyły na twoje rzęsy. i były na nich płatki śniegu, zleciały się z całej okolicy i natychmiast ułożyły się do snu. i znów była północ, wskazówki na rynku delikatnie przesunęły się w prawo. spaliśmy już ósmą godzinę i padał na nas śnieg. leciała w kółko ta sama piosenka, bo bałam się, że każda inna nie będzie taka ładna. bałam się, ze sie obudzisz i cały ten śnieg spadnie pod łóżko.
oglądaliśmy pierwsze filmy świata i paliliśmy jointy
wtorek, 27 stycznia 2009
poniedziałek, 26 stycznia 2009
wtorek, 6 stycznia 2009
Formalności? Formaliny? Maliny?
Konkursy są takie przyjemne
http://www.blogroku.pl/singsingpenelope,gw2m5,blog.html
herbata gwarantowana!
i broń Boże to żadne przerośnięte ego!
http://www.blogroku.pl/singsingpenelope,gw2m5,blog.html
herbata gwarantowana!
i broń Boże to żadne przerośnięte ego!
niedziela, 4 stycznia 2009
Tego nie było w słowniku. I żadna piosenka nie pasowała. Śnieg wyglądał jak spadający brokat i to była główna część przedstawienia. Dwunasty raz dzisiaj spojrzał na swój telefon. Nie otrzymał żadnej wiadomości, nie było również żadnych połączeń. Bardzo chciał do niej napisać, ale nie czuł się pewny. Po prostu tak ładnie wyglądała jak się ostatnio widzieli. Nagle przypomniał sobie, że jest w Wenezueli i dwadzieścia dni temu zmienił płeć. Zmienił też numer telefonu, nie mogła go mieć.
Parowały szyby i nie zauważył jak przejechał na czerwonym świetle. Był styczeń, a w Wenezueli padał prawdziwy śnieg o smaku gęstego mleka.
Parowały szyby i nie zauważył jak przejechał na czerwonym świetle. Był styczeń, a w Wenezueli padał prawdziwy śnieg o smaku gęstego mleka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)