mr. navy said it was going to be a great fun. u kno, to see all that light patterns and music pieces. i wasn't convinced. all my three dresses were lying on the floor and waiting. i told them that very often waiting's a shit.
actually i'm dreaming about old brooch. i would like it to be given to me in a beautiful little box. it would help me to think up my life, to discover that it's not fear any more, but only pure courage that puts me on difficult paths. i was listening to my brighest diamond while my tea gone cold. mr. navy came and opened the balcony door very wide. 'let's smoke...and by the way, someone left you a note in a mail box' and he gave me a little card. it said: utro moe. i realized that starsong is in town. i smiled. my thoughts went far away, to the end of europe. nearly touching the ocean.
sobota, 27 czerwca 2009
poniedziałek, 22 czerwca 2009
bo jak tego słucham to dziś po prostu chce być z piękną dziewczyną i jej myć włosy i całować w policzek. i mówić po bułgarsku i bardzo bardzo zrobić tak żeby się kręciło, żeby nikt się przez mnie nie smucił, żeby mnie całowano i kupowano cement a potem zrobimy rzeźbę prawie z nudów.
LADYTRON 'BLACK CAR'
N. skoczmy na pół roku.
A. zmieniła fryzurę i w czwartek dam jej prezent bo jest już dorosła.
holki z chorzo zjedzą racuchy.
taki strasznie chaos i modły o taką rozrywkę imprezę miłość przyjaźń i piękne życie. oraz miło jest mieć kaca kiedy ktoś kupuje Ci śniadanie.
skupienie podważanie autorytetów i msza niedzielna półgodzinna. i'm ready, hurry up boy, bo sobie znajdę jakaś dziewczyne
raz dwa trzy do pociągu wsiadasz ty. chyba zapominam jak to było po angielsku.
dnb
LADYTRON 'BLACK CAR'
N. skoczmy na pół roku.
A. zmieniła fryzurę i w czwartek dam jej prezent bo jest już dorosła.
holki z chorzo zjedzą racuchy.
taki strasznie chaos i modły o taką rozrywkę imprezę miłość przyjaźń i piękne życie. oraz miło jest mieć kaca kiedy ktoś kupuje Ci śniadanie.
skupienie podważanie autorytetów i msza niedzielna półgodzinna. i'm ready, hurry up boy, bo sobie znajdę jakaś dziewczyne
raz dwa trzy do pociągu wsiadasz ty. chyba zapominam jak to było po angielsku.
dnb
środa, 10 czerwca 2009
mama zrobiła wczoraj francuskie ciastka z jabłkami. okazało się, że przy stole usiadło sześć kobiet, trzy mateki i trzy córki. kiedy ćwiczyłam cyrylicę w kuchni nagle wpadło 3 letnie dziecko z małą pomarańczową torebką i mówiło w najdziwniejszym języku świata do królika, który ostatnio taki umęczon. zrobiło mi się go żal, ale po chwili weszły kobiety następne. jedna ok.45 lat, druga 25. druga za miesiąc wychodzi za mąż. należało więc posłuchać o doborze serwetek, fotografa i sukienki. oraz o tym, że można iść do ślubu w butach NIEnaobcasie. obie panie wyglądały młodo, energicznie, wtrącały opowieści, które edytę s. lekko irytowały. jak się ma dużo pieniążków i pracuje w urzędzie miasta 'ruś spółka i tak będzie brzydko' to można się chwalić, że hiszpania nudna, włochy nudne, ale za to portugalia...a finlandia. a londyn w ogóle okropny, tyle arabów. zdecydowałam wesprzeć moją mamę porzucając piękne litery. i tak sobie myśle...
że kiedyś zabiorę ją do portugalii i hiszpanii. będziemy miesiąc podróżować po połwyspie iberysjkim. a potem skoczymy do londynu na zakupy
czwartek, Boże Ciało, pogoda wspaniała, ciało ciało też chciało
ale nic nie dostało.
jeżeli wzrusza cię moja opowieść wspomóż śląskie dziecko i datki przyślij na konto
że kiedyś zabiorę ją do portugalii i hiszpanii. będziemy miesiąc podróżować po połwyspie iberysjkim. a potem skoczymy do londynu na zakupy
czwartek, Boże Ciało, pogoda wspaniała, ciało ciało też chciało
ale nic nie dostało.
jeżeli wzrusza cię moja opowieść wspomóż śląskie dziecko i datki przyślij na konto
Subskrybuj:
Posty (Atom)