piątek, 10 kwietnia 2009

'the only ones' moloko to od razu przypomina mi się jak mi się śniło, że intensywnie przytulam się z emade, padał śnieg, było rano i było przedwiośnie.

wiosna potrafi być cholernie nudna i pełna nudnych leniwych ludzi, niekochających ludzi, ludzi z dnem blisko głowy. Bóg umarł, ale dzisiaj w nocy już będzie z powrotem.
jakieś plemię, jak sobie przypomnę to się uzupełnię, w Wielki Piątek w nocy używa sobie na całego, ogromna impreza, mogą robić wszystko, bo przecież Bóg nie patrzy. na drugi dzień wszytsko wraca do normy.

wracam do normy, więc idę sobie popłakać i czytać ulissesa.

środa, 8 kwietnia 2009

Stella!!!

tak bardzo chciałam być blisko więc spotkałam się z betonem. w bardzo bolesnym uścisku i rozcięciem na długość trzech szwów. chodnik wyrósł przede mną, zawładnął jak falą tsunami i oblałam się krwią. popsułam widok niedzielnych rodzin w niedzielnych ubrankach toż to niedziela palmowa była, a moja pokuta została na chodniku.

ale i tak będę jeździć na rolkach.