tego nie czytaj bo to nie jest do ciebie:
z rozpuszczania
bo ja pana osobiście kocham. słucham co pan gra, serduszko uszko mi zaczęło bić, ale tylko trochę. Puls mam szybszy niż kiedy biegnę. Oczy mi się prawie rozsypują i wpadają pomiędzy deski. Skąd pan ma te zabawki do tworzenia dźwięków? Gdzie się pan z nimi chowa jak pana nie ma w mieście breslau?
stapes III
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Bo najpierw nam mówili, żeby się uczyć, żeby się dostać na studia. i, że te studia, cześć studentko. i teraz co? co ja mam robić? do jakiego punktu z jakiego punktu? granice są bardzo płynne, że aż niewidoczne. mama mnie nie lubi jak mam syf w pokoju, a ja jej nie lubię jak dotyka mięso.
Bo teraz co? pieniądze pieniądze i pieniądze zarabiaj. wstań, marsz, padnij, posprzątaj i nalej. to wcale nie musi być takie złe, wiesz, to nie o to chodzi. a co ci chodzi?
I będę tak pisać, a ty będziesz już rzygać, tak ja ja rzygałam w nocy. film o końcu świata. a co byś zrobił jakby to na ciebie spadłyby prawie sople tak skrystalizowane i ostre jak brzytwy prosto z fabryki. no co? a tylko chcieliśmy skserować. mężczyźni z teczkami pogardliwie śmieją się z nas jak przeliczamy drobne i pociągająco pociągamy z butelki na ławce. my śmiejemy się z ich butów, dyplomów i włosów. i świat jest taki roześmiany, radosny, przemieniona materia i śmiech na sali. suck my kiss
darcie ryja pierwsza klasa, siostro. krew z krwii, że tak powiem. bardzo dobre, zajebiście wykurwiście osobiście widziałam brawo biłam buzie otwarłam.
on błaga, Elka, daj mu. to co, że masz szesnaście lat, daj mu, to da ci spokój. wystarczy wypić jednego redsa więcej.
brudna i brzydka. z żadnego kąta satysfakcji, żur na obiad, nawet plasteliny. kolorowe obrazki ze swojej łaski opuść moje łóżko, bo poduszkom się źle śpi. nie śni, nie śni się nic, bastia ajaccio na korsyce, koka kola. na kacu mam ochotę się przytulać więc blade światło, pamiątka po niebieskich żaluzjach.
my nie mówimy nic.
will u be my friend?
the end, i'm just a girl.
lesbians on extasy
sobota, 24 listopada 2007
Porno dla dam
hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello hello
horny. pod prądem a
nie widzi, że ma tusz w oczach, bo ma tusz w oczach.
ale jutro nie wiem.
hruloe hruloe hruloe hruloe hruloe hruloe hruloe
horny. pod prądem a
nie widzi, że ma tusz w oczach, bo ma tusz w oczach.
ale jutro nie wiem.
hruloe hruloe hruloe hruloe hruloe hruloe hruloe
niedziela, 18 listopada 2007
Zielony koc na noc
All these accidents that happen follow the dot
nic się nie stało
Coincidence makes sense only with you
za rzadko
You don't have to speak I feel emotional landscapes they puzzle me
wylała mi się herbata
Then the riddle gets solved and you push me up to this
State of emergency How beautiful to be! State of emergency Is where I want to be
ciii cho. licho wychodzi zza ściany.
na marginesie ze specjalną dedykacją dla mężczyzn
hug an irish girl today a kiedyś zatańczymy flamenco w andaluzjii
no i zaleca się posłuchanie bjork. bo joga, a nie tylko mały fragment piece of post orgasmic chill
nic się nie stało
Coincidence makes sense only with you
za rzadko
You don't have to speak I feel emotional landscapes they puzzle me
wylała mi się herbata
Then the riddle gets solved and you push me up to this
State of emergency How beautiful to be! State of emergency Is where I want to be
ciii cho. licho wychodzi zza ściany.
na marginesie ze specjalną dedykacją dla mężczyzn
hug an irish girl today a kiedyś zatańczymy flamenco w andaluzjii
no i zaleca się posłuchanie bjork. bo joga, a nie tylko mały fragment piece of post orgasmic chill
piątek, 16 listopada 2007
she likes to watch things on tv. tom tom's dream
if u don't hurt me than i won't hurt you
let ma take you on the trip, a journey full of sound. and me.
i said arctic monkeys. you said dublin. so here we are in the blue light by bloc party.
sometimes it's too heavy to hold. sometimes colour on my nails is not that i expect it to be.
bo ja myślę brudno i źle. anyway, i don't even think that you could understand it.
logiczne patyki
nie mam ochoty rozpierdalać wiesza na części pierwsze i ciepieć z powodu uniwersalnych podstawowych wartości, o których się nie pamięta, kiedy się wraca do domu późnym popołudniem. nie mam ochoty się uśmiechać, być czystym wyprasowanym przygotowanym człowiekiem płci żeńskiej. gdyż jest to po protu obrzydliwie nudne.
ale zapomnij, ale nie czytaj.
dobri den, możesz mnie ziterpretować, dam ci wskazówki, dam ci nawet oko.
Panowie z Hrabala, ale Heniu, autobus jest pełny, spokojnie. wypijemy kawę. kubki po kawie, księżniczki popielniczki dorota m. dlaczego ty płaczesz dlaczego ty jesz śniadanie a nie malujesz butów na ładny kolor patrzysz pod nogi. każdy chodnik każda ręka każdy telefon każdy uśmiech każda poręcz każdy przystanek każdy milliondollar.
To Pan ich przysłał, prawda?
każda litera, która tu nie pasuje. każdy praski sen każdej sukienki, która się nie uszyła. włosy i papierosy. deep red by hugo boss. popatrz jak sobie możesz mnie czytać.
o peggy brown, pamiętasz o zupie z dyni?
tak niesamowicie alternatywni pseudpxartistikxkissxlovexsexxmicrophonexsnowsnowsnow ms nordenstam mogę nie mogę.
to lustro nie jest brudne. nie chcesz może wysiąść trzy przystanki dalej?
let ma take you on the trip, a journey full of sound. and me.
i said arctic monkeys. you said dublin. so here we are in the blue light by bloc party.
sometimes it's too heavy to hold. sometimes colour on my nails is not that i expect it to be.
bo ja myślę brudno i źle. anyway, i don't even think that you could understand it.
logiczne patyki
nie mam ochoty rozpierdalać wiesza na części pierwsze i ciepieć z powodu uniwersalnych podstawowych wartości, o których się nie pamięta, kiedy się wraca do domu późnym popołudniem. nie mam ochoty się uśmiechać, być czystym wyprasowanym przygotowanym człowiekiem płci żeńskiej. gdyż jest to po protu obrzydliwie nudne.
ale zapomnij, ale nie czytaj.
dobri den, możesz mnie ziterpretować, dam ci wskazówki, dam ci nawet oko.
Panowie z Hrabala, ale Heniu, autobus jest pełny, spokojnie. wypijemy kawę. kubki po kawie, księżniczki popielniczki dorota m. dlaczego ty płaczesz dlaczego ty jesz śniadanie a nie malujesz butów na ładny kolor patrzysz pod nogi. każdy chodnik każda ręka każdy telefon każdy uśmiech każda poręcz każdy przystanek każdy milliondollar.
To Pan ich przysłał, prawda?
każda litera, która tu nie pasuje. każdy praski sen każdej sukienki, która się nie uszyła. włosy i papierosy. deep red by hugo boss. popatrz jak sobie możesz mnie czytać.
o peggy brown, pamiętasz o zupie z dyni?
tak niesamowicie alternatywni pseudpxartistikxkissxlovexsexxmicrophonexsnowsnowsnow ms nordenstam mogę nie mogę.
to lustro nie jest brudne. nie chcesz może wysiąść trzy przystanki dalej?
piątek, 9 listopada 2007
środa, 7 listopada 2007
Znasz mnie na pamięć. Przedawkowaliśmy. Chwilę.
Lili spakowała fioletową walizkę, wkładając zieloną sukienkę na samą górę.
Kiedy jest nudno. Kiedy jest nudno i się zbiera. Kiedy jest nudno. Kiedy nudno bywa czasem niezadowalająco bez żadnego celu i przyczyny, Lili pakuje fioletową walizkę. Udaje się w kierunku lotniska.
Lili pakuje fioletową walizkę. Kiedy jest nudno i głowa zdaje się umierać, a oczy zasypiają.
Lili jest całowana po plecach i pakuje do walizki również usta.
Lili zawsze mówi to co myśli. Bywa brudna i brzydka. Lili połyka paznokcie. Lili jest ideałem samym w sobie, Lili pakuje walizkę.
Papierowi chłopcy tańczą do kosheen.
Papierowy chłopiec siedzi na moim mózgu i macha nogami.
Jeden też siedzi na mózgu Lili. Chowa się w walizce pomiędzy paczką pomarańczowych papierosów, a różowym swetrem.
Lili jest zrobiona z kochania. Lili pakuje fioletową walizkę.
Kiedy jest nudno. Kiedy jest nudno i się zbiera. Kiedy jest nudno. Kiedy nudno bywa czasem niezadowalająco bez żadnego celu i przyczyny, Lili pakuje fioletową walizkę. Udaje się w kierunku lotniska.
Lili pakuje fioletową walizkę. Kiedy jest nudno i głowa zdaje się umierać, a oczy zasypiają.
Lili jest całowana po plecach i pakuje do walizki również usta.
Lili zawsze mówi to co myśli. Bywa brudna i brzydka. Lili połyka paznokcie. Lili jest ideałem samym w sobie, Lili pakuje walizkę.
Papierowi chłopcy tańczą do kosheen.
Papierowy chłopiec siedzi na moim mózgu i macha nogami.
Jeden też siedzi na mózgu Lili. Chowa się w walizce pomiędzy paczką pomarańczowych papierosów, a różowym swetrem.
Lili jest zrobiona z kochania. Lili pakuje fioletową walizkę.
sobota, 3 listopada 2007
Jak dobrze odegrać głupią cipę i śmiać się z żartów policji
‘jeżeli mówimy do kogoś cześć na ulicy, wysyłamy komunikat o wysokim stopniu redundancji’
‘informacji zawartej na zdjęciach nigdy nie można odczytywać dosłownie. Zazwyczaj są one jednak dostępne (możliwe do odczytania) dla dużej liczby odbiorców’ a ja jestem małą liczbą odbiorców.
no przecież sie ucze cały czas, rusyje polanki jebanki chorzow park na socjologii swoje ręce i walizki.
jebanie vodki, jakie to jest niekobiece, w ogole to okres jak sie ma to rzygac sie chce. tak kazda z nas tak ma, że sie złuszcza macica (własnie pare osób rzygło, dziekuje:D )
niaaaa
!!!!! nie mam piguł, nie mam psa do sprzedania, nie dotykaj mnie kurwa, nie, nie znamy sie skądś, wiem, że zajebiscie tancze, ale ty sie do chuja swojego odpierdol człowieku.
takie małe problemy mają dziewczynki, słoneczka...panie polucjancie, moze pan popatrzec na moj dowód, panie polucjańcie 3 lata starszy ode mnie....
nasze kawalerskie! mężczyzna z samochodem o drugiej w nocy to jest własnie to!
eda ubrała szpliki i nagle chłopcy zaczęli nosić rewolery w kieszeniach.
to jest takie nudne:P
no składam sobie hołd, nie uzewnętrzniam sie.
yo fellaz, mc e.da. on da mikes today
‘informacji zawartej na zdjęciach nigdy nie można odczytywać dosłownie. Zazwyczaj są one jednak dostępne (możliwe do odczytania) dla dużej liczby odbiorców’ a ja jestem małą liczbą odbiorców.
no przecież sie ucze cały czas, rusyje polanki jebanki chorzow park na socjologii swoje ręce i walizki.
jebanie vodki, jakie to jest niekobiece, w ogole to okres jak sie ma to rzygac sie chce. tak kazda z nas tak ma, że sie złuszcza macica (własnie pare osób rzygło, dziekuje:D )
niaaaa
!!!!! nie mam piguł, nie mam psa do sprzedania, nie dotykaj mnie kurwa, nie, nie znamy sie skądś, wiem, że zajebiscie tancze, ale ty sie do chuja swojego odpierdol człowieku.
takie małe problemy mają dziewczynki, słoneczka...panie polucjancie, moze pan popatrzec na moj dowód, panie polucjańcie 3 lata starszy ode mnie....
nasze kawalerskie! mężczyzna z samochodem o drugiej w nocy to jest własnie to!
eda ubrała szpliki i nagle chłopcy zaczęli nosić rewolery w kieszeniach.
to jest takie nudne:P
no składam sobie hołd, nie uzewnętrzniam sie.
yo fellaz, mc e.da. on da mikes today
czwartek, 1 listopada 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)