wtorek, 27 stycznia 2009

śpij spokojnie tygrysie, pięknych snów aż do rana. podobno wszystkie chmury nad ranem mówiły o twoich rzęsach. próbowałam im opowiedzieć jak to jest kiedy spieszę się na autobus robię kanapkę, wrzucam piosenki do mp3 maluje oko jednocześnie, ale nie chciały słuchać. tylko patrzyły na twoje rzęsy. i były na nich płatki śniegu, zleciały się z całej okolicy i natychmiast ułożyły się do snu. i znów była północ, wskazówki na rynku delikatnie przesunęły się w prawo. spaliśmy już ósmą godzinę i padał na nas śnieg. leciała w kółko ta sama piosenka, bo bałam się, że każda inna nie będzie taka ładna. bałam się, ze sie obudzisz i cały ten śnieg spadnie pod łóżko.

oglądaliśmy pierwsze filmy świata i paliliśmy jointy