czwartek, 18 września 2008

To był film rosyjski, okolice południa

Niestety, nie mamy pieknego miasta, po ktorym mozna by jezdzic na rowerze i niestety nie mamy wujka ani cioci nad morzem czarnym, zeby spedzac tam obrzydliwe duze ilosci czasu.

Niestety nie przegladamy sie z zainteresowaniem ludziom w komunikacji miejskiej gdyz w tej czesci polski zaczeli tracic wszelka tozsamosc i twarz.

moja młodsza siostra i ja słuchamy dzisiaj u2 mamy ochote na obiad. ja marzę o morzu czarnym, interesującym życiu, lodach czekoladowych.

więc schodzimy do studni i czekamy na nurt. zaleca się również wycinanki jako terepię utrzymania równowagi duchowej.

kiedys taka ładna dziewczyna zrobiła łaziła ze mna w nocy po parku a potem zrobiła mi sniadanie