niedziela, 23 listopada 2008

polar

powiedziała że musi teraz mi to powiedzieć i ściągnęła mi klipsy. to naprawdę przez ten koncert zaczął padać śnieg. a padało już na scenie, co ty wiesz o kopenhadze, powiedziała. powiedziała mi potem, że bardzo się cieszy na pieczone jabłka i dużo wina. zwierzątka z filcu ożyły, głaskały się nawzajem miękkimi piórkami. gdzieś tam słuchało się bajek


a włóczykij już dawno wyruszył w podróż
my zostajemy i podśmiewamy się w tramwajach, tyle muzyki!

ps. poszukaj sobie kinowego fotela. mój drapie i jest czerwony