piątek, 21 marca 2008

W ogóleniedoczytania

Nie wolno ci, absolutnie nie wolno, za każdym razem powtarzasz to samo i nic z tego nie wynika, podłożyli mi pod nogi zepsuta bombę, no i co? Nawet nie ma szansy wybuchnąć, nic nie rozumiesz, tylko szyby i szyby, nie raczysz nawet oddzwonić, bo wiesz, czasem ludzie tak robią, kto wrzucił szmatę do pralki, kurwa mać, no kto wrzucił?ty musisz umyć łazienkę, tak, właśnie ty i chuj mnie obchodzi co tym myślisz. Bo wiesz ja nic nie myślę, co mnie obchodzi czy łazienka jest czysta czy nie, tajemnica wiary – ok, ale co ma do tego łazienka? Nie, nie pogłębi to moich religijnych przeżyć.
Póżno już, chodźmy spać. Pozostało dużo dużo czasu do słońca, tylko kto to wytrzyma? Lili przepakowuje walizkę. Tokio? A ja bym chciała na gorący piasek. Teraz natychmiast debet and throw away your bilet miesięczny.
Za każdym razem kiedy podchodzi do mnie ma duże wątpliwości, za bardzo nie wie jak się zachować. Tłumaczy, że jeszcze wczoraj miała wodę w kolanie, a to wszytsko przez to, że zostawili ją w spokoju.

Myśl nie wyczerpuje poznania, jednak Poznań dzisiaj wyczerpany.