I had a dream last night. I was drinking coffe with michael gondry and charlie kaufman in berlin. and suddenly the plane arrived. charlie's cell phone rang. i felt in my belly that i was a little bit nervous.
-jeszcze jedną kawę, proszę - rzucam w stronę kelnera, po polsku.
charlie mówi, że on jest też dziś niespokojny.
odbieram telefon, dzwoni Marco z Maroka, jest Berberem i nie mam ochoty z nim rozmawiać. -kiedy w końcu wyślesz mi ten polski ser? ładna polszczyzna, se myśle, żeco?
w uszach mam stare złote kolczyki babci z chicago, tam w ameryce
deep house, kraakandsmaak, http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&friendid=23474411