niedziela, 28 października 2007

Całkiem poważnie

dam sie zaprosić do kina

bo nie mam pieniędzy. taka jestem romałtyczna.

i dzisiaj bardzo monotematyczna. mc doris i kasia n.

Nie prowadzisz samochodu, w tej chwili też żadnego innego pojazdu. Kierujesz tylko reakcjami jakie wpłynęły na ciebie przez końce włosów. Bawisz się palcami. Trochę nerwowo, bo właśnie się okazało, że wcale nie potrafisz przestać myśleć. Nawet nie wiesz czy tak naprawdę chcesz. Stary śmierdzący facet wsiadł do autobusu i uważnie przypatrzyłeś się malutkim literkom wytatuowanym na jego szyi. Jak mam być szczera to wolę jeść masło. Bez masła to już nie jest to samo. Drzewa się naginają do naszego poziomu. Na razie próbują. Za dużo pytań im zdajecie, ludzie. Boli mnie to, albo wcale nie boli. Poproszę o zwolnienie i usprawiedliwienie od życia. Stopniowe oswajanie się z niedoskonałościami. No dobra. Może tylko po to, żeby na chwilę odetchnąć od szajsu i wyjść poza ramki. Może być na dwa milimetry.

i jeżeli chce Ci sie płakać, to ja Cię przytule, bo 'dzien był chujnia zimno mrok sukinkot choć suchy'

dalej chodzisz z wypalonym lewym policzkiem, że sie tak kurwa zacytuję?