czwartek, 25 grudnia 2008

Have yourself ...anything u like

Gerry - lat 27, blondyn, zielone oczy, lubi dobre buty i czasem lubi słuchać U2(ale tylko płyty po 1993 roku). 24 grudnia bardzo dużo pił w pubie z przyjaciółmi. Taki był zadowolony kiedy taksówkarz policzył mu mniej, wracał o 2.45 i o 3.15 już brał gorący prysznic. Woda powoli ściekała po jego ciele, zaplątała się w stopy. Usiadł i pomyślał o puszkach piwa w lódówce, które zaraz opróżni, o wszystkich pięknych kobietach, które odwiedziły jego łóżko. Jedna kiedyś upiekła mu karmelowe ciastka, chyba za nią zatęsknił. Jutro rano do niej zadzwoni. Może pójdą na spacer?


Jenny - nie spała prawie całą noc. Gerry dotknął jej włosów i powiedział, że fajnie tańczy. 23 lata, brunetka, krótkie postrzępione włosy, kiedy bywa smutna chodzi do kina. o 4.00 przytuliła się w świeżą, ciepłą poduszkę i patrzyła w choinkowe lampki. Zasnęła o 6.45 i śniło jej się, że jest sinead o'connor i śpiewa i want your hands on me i wiesza się na choince. a potem miała trzy erotyczne sny

Billie Holiday śpiewa I'll be seeing you. Jakoś słabo jej wierzę i widzę jak wypija całą butelkę wina. Zima i zima