niedziela, 8 marca 2009

To wszystko było po to, żeby zatrzymać pksa do zakopanego.

Ja nie rozumiem dlaczego ty do mnie nie dzwonisz. Ja też czasem nie mam siły i naprawdę nie mam ochoty bawić się w kotka i myszkę. Tak pomyślała i czekała na obiad. Miała trzynaście lat, to więcej niż pewne i nigdy nie marzyła o chodzeniu do klubów. Tam wszystko było fałszywe, spocone, mokre, lepkie i nieprzyjemne. Śmierdziało, bo nawet najlepsze szanele i lakosty w końcu wietrzeją w takim natężeniu dymu. Każdy chce znaleźć kogoś lepszego, fajniejszego, każdy boi się odezwać, albo odzywa się za bardzo. Każdy myśli, że jest królem/królową nocy i teraz życie jest moje, podziwiajcie panie panowie ile kasy wydałem/łam wczoraj na outfit. Nie, czegoś takiego by nie przeżyła, zawsze chciała tylko potańczyć. Ubrała czerwone lakierki i poszła do kina. W czerwonym fotelu marzyła o ciepłym śniegu, który roztapia się jej we włosach.