Suchutka jak kokosowe wiórki, podlana mało wyszukanym alkoholem, w nadzwyczajnych wypadkach (a zdarzają się takie) kakao.
Jaka będzie przyszła przestrzeń teatralna? No cóż… Jeszcze nie możesz się kłaść dziecko, musisz się dowiedzieć.
Podobno jedno jest pewne. Źe Bo Właśnie. Będzie emanacją człowieka.
To znaczy tak mi tu napisali.
Lili chciała też coś napisać, ale ją przerosło, przerosła ją muzyka z Paryża, pomalowała oczy na wilgotno. Jakie to smutne i jakie śliczne. Przytulono ją dzisiaj tylko raz. Tak mi napisała, bo Lili jest teraz bardzo daleko. Karmi żółwie melonami. Wolę nie pytać.
Fabuleux destin d'Amélie Poulain
I poszliśmy spać, wszyscy my, którzy zajmujemy przestrzeń w tym pokoju. Tylko lampa spłonęła ze wstydu.
Zjadłam własne paznokcie. Upiekłeś ciasto. Umyłaś mi buty.
Wolę nie pytać.